Miesiąc miodowy jak sama nazwa wskazuje to MIESIĄC, dlatego też jedziemy na miesiąc, albo i dłużej, w Alpy na naszych rumakach...
Blog > Komentarze do wpisu

Czwartek - dzień XVIII

Środowy filmik:

 

 A dziś Marsylia, drugie co do wielkości miasto we Francji. Dość ciężkie do przejazdu motocyklem. Z dużą ilością samochodów i ogromną ilością wszędobylskich skuterów i motocykli. Te dwókołowe maszyny zasuwają przez ulice wbrew zasadom drogowym i rozsądkowi. Sami Prometeusze pędzący po ogień. Masakra.

W mieście gorąc. Zwiedzać jednak trzeba, więc wyruszamy na oględzimy starego portu, fortu św. Jana oraz bazyliki.

Aby zobaczyć bazylikę, należy wspiąć się na wzgórze. Kondycja nasza zaskakuje nas w połowie i zmusza do odsapnięcia. Zbawienna okazuje się lodowata cocacola, którą poimy się w bardzo klimatycznej kafejce.

Jeszcze kawałek do góry i docieramy na wzgórze.

Bazylika Notre Dame de la Garde - neobizantyjski kościół położony na 162 m wzgórzu La Garde. W przeszłości był punktem sygnałowym dla statków wpływających do portu.

W XIII w. kapilicę poświęcono Maryi w intencji szczęśliwych powrotów marsylskich marynarzy do domów. 

Dzisiejszy kościół powstał w XIX w. w ramach przebudowy i moderniazji Marsylii.

Ze wzgórza widać, jak pięknie położonym i rozległym miastem jest Marsylia.

Wnętrze bazyliki uderza bogactwem.

Jest tego tak dużo, że można dostać oczopląsu: kolorowe marmury, liczne mozaiki i płaskorzeźby oraz dary od wiernych w postaci tablic, obrazów, modeli statków.

Teraz wystarczy tylko zejść na dół, dotrzeć do motocykli, wskoczyć w motocyklowe ciuchy i można pędzić dalej.

Dziś głównie autostradą, do miejscowości Montauroux, gdzie czeka zarezerwowana kwatera i basenik :)

Na szczęście jest porządne Wifi. Można skorzystać ze Skypa i popisać na blogu. 

Planujemy regenerować się tutaj przez kilka dni, by wypoczętym ruszyć w podróż powrotną.

Filmik z Marsylii:

sobota, 23 lipca 2011, dorotka_i_maciek

Polecane wpisy

  • Wtorek - dzień XXIII

    Dziś rozpoczynamy drogę powrotną do Polski. Do przejechania mamy prawie 2000 km. Planujemy korzystać z autostrad, aby do domu wrócić jak najszybciej i bezpieczn

  • Poniedziałek - dzień XXII

    Czas kończyć wizytę we Francji. Przed nami ostatni kurs Lazurowym Wybrzeżem i wizyta w Nicei oraz w Monako. Trasa kapitalna, widoki cudne, pogoda doskon

  • Niedziela - dzień XXI

    Jedziemy do Saint-Tropez. A ponieważ chcemy napawać się morskimi widokami wybieramy drogę Lazurowym Wybrzeżem. Jedzie się dość wolno, ale droga jest cudna. Prow